25 stycznia 2012

Zioła - bogactwo witamin i minerałów

Lecznicze właściwości ziół znamy już od dawna, choć nadal (mimo aktualnych badań naukowych) niektórzy uważają, że działanie lecznicze ziół jest znikome lub nie ma go wcale. Zioła stosuje sie na wiele przypadłości, od drobnych dolegliwości typu afty, opryszczka, po bardziej poważne schorzenia jak np. przerost prostaty, czy nawet w leczeniu i profilaktyce antynowotworowej.
W naszych domach najbardziej popularne zioła (nie licząc tych stosowanych jako przyprawy) to mięta, melisa, rumianek i szałwia. Stosujemy je na problemy żołądkowe, na uspokojenie, na różnorakie stany zapalne dziąseł itp. W leczeniu oraz kosmetyce stosuje się wiele innych ziół - pełną listę można znaleźć na przykład na poradniku zielarskim, ale także na wielu innych stronach poświęconych zielarstwu i ziołolecznictwu.

Jednak, zamiast pisać o tym, czy zioła leczą choroby, czy nie, chciałbym się skupić na ich wartościach odżywczych. Jak wiemy, wielu ludzi przy dzisiejszej diecie cierpi na niedobór minerałów i witamin. Jeśli te niedobory utrzymują się przez dłuższy czas prowadzą do chorób, złego samopoczucia, uczucia zmęczenia, podatności na przeziębienia i innych problemów takich jak zmiany skórne, wypadanie włosów itp.

Herbata rumiankowa - w szklance herbaty z rumianku (około 2-3 kcal) znajdziemy cynk (0.1mg), mangan (0.1mg), potas (25mg), kwas foliowy (2mcg), witaminy A, E, B1, B5 oraz wapń, żelazo, magnez.
Wiem, że te ilości są niewielkie w stosunku do innych potraw, ale należy zwrócić uwagę na to, że taka herbatka ma bardzo niską wartość energetyczną - około 2-3 kcal. W efekcie daje to znacznie wyższą gęstość witamin i minerałów niż w wielu polecanych pokarmach.

Oczywiście normalna dieta nie powinna się opierać na ziołach, ale zioła mogą z powodzeniem ją uzupełniać.

17 sierpnia 2011

Jajka z łososiem - przepis

Niedawno na urodzinach bratanicy trafiłem na pyszną przekąskę - jajka z łososiem.
Jajka gotujemy na twardo, łososia (najlepiej dość tłustego) kroimy na bardzo drobne kawałeczki.
Jajka obieramy, przekrajamy na dwie części, wyciągamy żółtka i mieszamy je z łososiem. Można dodać do tej mieszaniny odrobinę pieprzu i soli, ewentualnie trochę majonezu jeśli łosoś nie jest tłusty.
Mieszaninę nakładamy spowrotem w dziurki, które pozostały po żółtkach, możemy dorzucić jeszcze na wierzch kawałek łososia lub ogórka kiszonego i gotowe! :)

Przekąska dość sycąca, a przy starannym doborze składników (jajka wiejskie/ekologiczne, dziki łosoś wędzony na zimno) nawet może kwalifikować się jako potrawa zgodna z paleodietą.

Postaram się wkrótce dorzucić fotke.

16 sierpnia 2011

Komar w moim domu

Komar w moim domu jest nieproszonym gościem. Za słabe słowo. Może raczej zbirem albo złodziejem. W każdym razie nie jest to mucha, której czasem daję pożyć trochę u nas w chacie.


Ale na pewno też nie jest to osa. Osa jest bardzo groźnym gościem (obrazek). Z osą trzeba policzyć się od razu. Ale mimo, że groźna to stosunkowo łatwo ją zabić.

Komar nie jest tak niebezpieczny jak osa, ale jest też bardziej przebiegły od niej. Pozbywam się go najszybciej jak się da, nawet jeśli jest 4 w nocy.
Najczęściej komar podlatuje gdzieś w moje pobliże i po pierwszym strzale pada. Polowanie odbywa się mimochodem (musiałem sprawdzić ten wyraz w słowniku).
Czasem po pierwszej nieudanej próbie, komar wraca i wtedy go zabijam.
Ale czasem trafia się taki, a raczej taka, że trzeba poświęcić na nią więcej czasu. Nawet metoda polegająca na poddaniu się jednemu ukąszenie zawodzi.
I wtedy komar w moim domu oznacza prawdziwe polowanie i wszystko co się z nim łączy. Grunt to używanie słabego światła i wyłączenie wszelkich urządzeń, zamknięcie szczelnie okien i drzwi, żeby jak najmniej hałasu dochodziło do pomieszczenia. Słuch pomaga nam zlokalizować intruza a przy słabym oświetleniu komar więcej się rusza. Dzięki temu w krótkim czasie uzyskujemy więszką możliwość prób zabicia.

Dziś zabiłem komara przy 8 próbie, zajęło mi to 25 minut.

Ulubiona miejsca komara w pokoju to obszary ścian tuż pod sufitem, czasem sufit, zacienione miejsca i ciemne przedmioty.

Przeczytaj więcej Jak radzić sobie z komarami?

9 maja 2011

Morderca jest kim innym niż to opisują media

Warto przeczytać!


Jestem lekarzem, chirurgiem, pracuję w oddziale ratunkowym jednego z największych warszawskich szpitali klinicznych. Stołeczne szpitale rotacyjnie dyżurują w zakresie ostrych dyżurów urazowych. W jeden dzień tygodnia przez 24 godziny trafiają do nas ofiary wypadków komunikacyjnych z całego obszaru Warszawy i najbliższych okolic podwarszawskich, a nawet z dalszych odległości, jeśli pacjent jest w bardzo ciężkim stanie i wymaga specjalistycznego kompleksowego zaopatrzenia. Na tej podstawie czuję się upoważniony do wyrażenia własnych wniosków co do sytuacji na drogach.

http://wyborcza.pl/1,100503,6828746,Morderca_jest_kim_innym_niz_to_opis%20%C2%A0uja_media.html?fb_ref=su&fb_source=profile_oneline#ixzz1LrI06I9Y

16 lipca 2010

Paloedieta w pigułce - część III

Jakiś czas temu pojawiła się kolejna, trzecia część filmiku o paleodiecie. We wcześniejszych częściach filmu autorzy mówili o diecie oraz ćwiczeniach. We wcześniejszych postach na blogu możecie także znaleźć linki do stron z przepisami.

Trzecia część filmu poświęcona jest witaminie D, o tym jak ważna jest do prawidłowego działania naszego organizmu oraz w jaki sposób ją pozyskiwać.

9 lipca 2010

Il teatro degli orrori

Jeśli lubisz ostrzejszą muzykę, być może spodoba się Tobie także Il Teatro Degli Orrori. Według last.fm to włoski alternative post-punk noise rock band :) Wg mnie to dość ciekawa, orginalna muzyka, momentami dość przejmujący wokal, faktycznie momentami hałas. Jeszcze nie rozszyfrowałem tekstów, ale z jednego z teledysków wywnioskowałem, że nie przepadają za policją ;) Generalnie warte przesłuchania.




Na tej playliście więcej utworów.

Oficjalna strona zespołu: http://www.ilteatrodegliorrori.com/

Porady - Jak oszczędzać wodę?

Niedawno trafiłem na stronę poznańskiego Aquanetu. Znalazłem tam kilka porad dotyczących oszczędzania wody. Poza dość oczywistymi sprawami jak zakręcanie kranu przy myciu zębów czy goleniu możemy przeczytać w jaki sposób sprawdzić stan instalacji wodociągowej w domu.
Dowiedziałem się także, że ogród latem najlepiej podlewać rano lub wieczorem, kiedy temperatura jest najniższa. Dzięki temu redukujemy straty wynikające z parowania. Ciekawe.

Więcej: http://www.aquanet.pl/poradnik/?pid=164

25 maja 2010

Specjalista

to człowiek, który wie prawie wszystko o prawie nicznym.

19 maja 2010

Wiadomości onetu

Nie będę się rozpisywał na temat poziomu mediów w naszym kraju czy w ogóle. Temat już wielokrotnie wałkowany na blogach, forach itp, więc można sobie doczytać. Mogę polecić artykuł Daniela Sena pt. Człowiek rodzi się mądry, a później głupieje przed TV.

Po dłuższym czasie oderwania od "main streamu" zajrzałem na onet. Przeczytałem informację o kredycie z MFW:

RPP stara się nakłonić zarząd NBP, by przedłużył dostęp do 20 mld dol. kredytu z MFW. Choć jest uchwała Rady, która go do tego zobowiązuje, to zarząd robi uniki. MF zastanawia się nad wzięciem linii na swój koszt - pisze na stronach gospodarczych "Gazeta Wyborcza".

"Na wczorajszym roboczym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej dyskutowała o przedłużeniu elastycznej linii kredytowej z MFW. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, wczorajsze spotkanie było dość burzliwe. Jeden z członków - Andrzej Bratkowski - opuścił posiedzenie. Konsensusu nie osiągnięto" - pisze dziennik.

"Większość w Radzie - podobnie jak Ministerstwo Finansów - jest zdania, że dostęp do pieniędzy funduszu jest nam potrzebny, zwłaszcza że sytuacja na rynku jest wciąż niestabilna. Tymczasem zarząd opiera się i przekonuje, że to zbędny wydatek (za sam dostęp do 20 mld dol. musielibyśmy zapłacić 180 mln zł)" - dodaje.

"Nie mamy narzędzi, by coś więcej zrobić. Umowa z MFW to kwestia porozumienia Ministerstwa Finansów i zarządu banku. Tymczasem zarząd nas informuje, że z resortem finansów rozmawia - powiedziała "Gazecie" Elżbieta Chojna-Duch z Rady".

źródło: http://biznes.onet.pl/rpp-kloci-sie-o-kredyt-z-mfw,18543,3227133,1,prasa-detal

Właściwie o co chodzi? Co ta informacja ma niby wnosić i jaką reakcję, myśli wywołać? Czy powinienem się opowiedzieć po którejść ze stron?

Nie wiem jak reszta społeczeństwa, ale ja nigdy nie brałem kredytu na 20mld dolarów. Nie mam pojęcia jakie jest przeciętnie oprocentowanie takiego kredytu. Nie mam też pojęcia czy te 180 mln PLN za dostęp to dużo czy mało. Nawet nie wiadomo za jaki okres mamy zapłacić te 180mln PLN (rok? miesiąc?...)
Ponadto autor informacji nie podaje jakie byłoby oprocentowanie w przypadku skorzystania z kredytu, jakie potencjalnie byłoby oprocentowanie gdybyśmy mieli wziąć "normalnie" taki kredyt z MFW, EBC czy innego banku. Rozumiem, że w zależności od sytuacji, ryzyka oprocentowanie byłoby różne, ale brakuje choćby przykładowej informacji na ten temat. Na przykład na jakich warunkach kredyty dostały inne kraje (z "pomocy" MFW korzystały już Węgry oraz Ukraina).

Właściwie jedyną informacją jaka do mnie dociera, to fakt, że ktośtam się wkur... i wyszedł z posiedzenia.
Po co ta informacja?

11 marca 2010

Inspirujący cytat

Czy kiedykolwiek widziałeś dziecko pogrążone w czarnej rozpaczy, gdy odmówiono mu loda? Wszyscy to pewnie widzieliśmy, a także jako dzieci przeżywaliśmy takie momenty, kiedy cały świat się walił. Teraz, gdy jesteśmy dorośli, wiemy, że brak loda nie jest żadnym powodem do zmartwień. Ale nasz samochód – to zupełnie co innego! Zgodzicie się, że to poważny problem!
C. Sisson

24 listopada 2009

Mamografia - cała prawda czy półprawdy?

Trafiłem na ten artykuł dopiero wczoraj. Naprawdę warto go przeczytać. Okazuje się,  że nawet w kwestii tak jeszcze do niedawna promowanej mamografii nie wszystko jest jasne. Nie zostaliśmy poinformowani o skutkach ubocznych i potencjalnych zagrożeniach. Co więcej sama skuteczność mammografii wydaje się wątpliwa.

O tym wszystkim dokładnie w artykule przekroju:
Mammografia - cała prawda czy półprawdy?

11 listopada 2009

Neandertalczyk

Polecam film dokumentalny o życiu Neandertalczyków zrealizowany przez Chanel4. Film przedstawia zwyczaje, narzędzia, sposoby polowania oraz wiele innych faktów. Oraz ich zetknięcie z bardziej współczesnym gatunkiem, określanym jako człowiek z Cro-Magnon.


Neanderthal-Episode 1 Of 2

§♪Иシ | MySpace Wideo


Część pierwsza
Część druga

5 listopada 2009

Szwecja: Pestycydy w organicznej herbacie

Zielone herbaty są znane z dobrego wpływu na zdrowie. Ale 8 na 10 popularnych marek herbaty w Szwecji zawiera substancje mogące być niebezpieczne dla zdrowia.

Green herb teas are habitually marketed as offering additional health benefits. But eight of ten popular brands contain chemicals that can be hazardous to health, according to a new analysis by the company Testfakta.
    Among the teas tested by the firm include one organic brand, Kung Markatta, which was found to contain traces of poisonous pesticides banned by the EU, according to media reports.

    "We have decided to halt all sales of the tea from our stocks," said Peter Engberg at Kung Markatta to Östgöta Correspondenten.

    The organic branding organisation Krav has decided to immediately withdraw its classification of the tea.

    "We consider this matter to be very serious as the Krav label stands for production without the use of pesticides," Kristin Cooper at Krav told Dagens Nyheter.

    Testfakta tested nine other brands and found traces of pesticide chemicals such as Cypermethrin, Ethion, Deltamethrin as well as substances banned by the EU such as Biphenyl and Azinphos-methyl.

    Aside from the Kung Markatta tea the levels found in other brands tested did not exceed Swedish Food Administration (Livsmedelsverket) limits and so no action will be taken.

    The only brand in the test found to be free from pesticides was Clipper with tea grown in India and China.
    TT/Peter Vinthagen Simpson (news@thelocal.se)
    źródło: http://www.thelocal.se/23086/20091105/

    Ciekawe jak to wygląda w Polsce...

    3 listopada 2009

    Jedzenie z opóźnionym zapłonem - wywiad z Markiem Lavendale

    Zdaje się tekst warty przeczytania. Po pierwsze dlatego, że rzadko trafia się tekst na onet.pl wprost mówiący o dzisiejszych metodach "leczenia" i koncernach farmaceutycznych.

    Chce pan powiedzieć, że amerykańscy lekarze i firmy farmaceutyczne pozostają przy szkodliwych dla pacjenta metodach leczenia z powodów finansowych?
    Firmom farmaceutycznym nie podoba się nasza metoda, ponieważ zwalcza ona przyczyny choroby, więc ludzie nie muszą regularnie przyjmować leków


    Po drugie tłumaczy to, co pewnie większość z nas wie lub się domyśla, tzn że niektóre potrawy nam szkodzą, choć nie powodują jakiś sensacyjnych reakcji alergicznych czy wymiotów.

    Lavendale nazywa to zjawisko opóźnioną alergią pokarmową i tłumaczy tak:
    Jeżeli jemy żywność niezgodną z naszym układem odpornościowym, zachodzą reakcje, które zabijają białe krwinki w naszym ustroju, co z kolei prowadzi do dalszych problemów zdrowotnych.  (...) pobieramy od danej osoby krew i badamy, jak białe komórki krwi tej osoby reagują na szeroką gamę produktów żywnościowych oraz związków chemicznych. Jeżeli widzimy, że w kontakcie z danym produktem białe krwinki marszczą się, pękają i w efekcie giną, wiemy już, że tego produktu dana osoba musi unikać, przynajmniej na pewien czas.

    O samych zbożach wypowiada się następująco:
    ... zboża nie są naturalnym pożywieniem dla człowieka. Jemy je dopiero od 11 tysięcy lat, a żyjemy na tej planecie od setek tysięcy lat. Zboża stanowią przyczynę alergii znacznie częściej niż na przykład warzywa.

    I tu jeszcze o sokach, konkretnie jabłkowym:
    Kiedy jemy jabłko, musimy je najpierw przeżuć, przez co nasza ślina i enzymy dostają się do jabłka rozpoczynając proces trawienia. Ale jeśli spożywamy jabłko w postaci soku, ten pierwszy etap trawienia zostaje pominięty, przez co nie jesteśmy w stanie strawić zawartych w jabłku węglowodanów, a to odbija się niekorzystnie na naszym organizmie.

    O kawie:
    Zawarta w kawie kofeina jest bardzo silnym środkiem pobudzającym, który oddziałuje na nadnercza i powoduje na dłuższą metę chroniczne zmęczenie. Kawa bardzo często niszczy też białe krwinki. Co więcej, zawiera także ponad 20 niekoniecznie dobrych dla człowieka substancji chemicznych. Kawa powoduje także fizyczne uzależnienie.



    Przeprowadzenie takiego testu na najczęściej alergizujące produkty to bagatela 1800zł :) wiec pewnie większość sobie nawet tym nie będzie zaprzątała głowy, ale warto przeczytać które produkty najczęściej alergizują i potestować na sobie czy lepiej czujemy się z nimi czy bez nich.

    Lista 22 najbardziej szkodliwych sładników pożywienia wg Lavendala:
    1. Szkodliwe dla wszystkich:
      mleko i wszystkie produkty nabiałowe, wołowina, jajka, kawa, tytoń, wieprzowina, soja, czekolada, orzechy ziemne, chlorowana woda, gaz ziemny
    2. Spryskiwane pestycydami i innymi toksycznymi związkami chemicznymi:
      mleko i wszystkie produkty nabiałowe, wołowina, jajka, wieprzowina, winogrona, czekolada, orzechy ziemne, chlorowana woda, gaz ziemny.
    3. Najczęstszą przyczynę natychmiastowej alergii pokarmowej:
      mleko i wszystkie produkty nabiałowe, jajka, soja, orzechy ziemne
    4. Pozostałe:
      drożdże piekarnicze, drożdże piwne, kukurydza, pomarańcze, ziemniaki, pomidory, buraki, jabłka, produkty ropopochodne

    Wygląda na to, że niewielkie mamy możliwości po wyelimonowaniu tych wszystkich produktów. Myślę, że należy to traktować z przymrużeniem oka, ale warto zastanowić się, co się zjadło poprzedniego dnia jeżeli boli nas na przykład głowa.

    26 października 2009

    Czosnek

    Właśnie znalazłem na forum dobradieta.pl ciekawą wypowiedź o czosnku dostępnym w Polskich sklepach:

    Tak się składa że z czosnkiem mam do czynienia na co dzień, jak i z firmami importującymi go.

    Wielkość nie ma znaczenia bo chińczycy oferują go w kilku klasach jakości i grupach wielkości (kalibrowany ) po kolorze też nie poznasz.
    Podobnie jak słonecznik tak i czosnek powinien mieć napisany kraj pochodzenia na metkach.
    Każdy czosnek w zalewie w woreczku puszce słoiku to jest albo chiński albo indyjski, my Polacy go nie łuskamy, nikomu by się to nie opłaciło , wtedy mały słoiczek był by po 20 zl .

    Chiński czy indyjski czosnek da się rozróżnić tylko jednym sposobem smakowym, bo ichni czosnek smakuje jak rzepa , pasza, po prostu nie ma smaku.
    Nasz Polski jak spróbujesz to wydaje ci się ze sie kwasu napiłeś i za chwile ci język upier.....
    Tylko tak da się to rozróżnić.
    Nasz polski czosnek można kupić rzeczywiście jeszcze może miesiąc może dwa potem będzie występował w ilościach leczniczo-aptecznych.
    Nie wiem czym chinole konserwują ten czosnek ale wytrzymuje najdłuższe próby przechowalnicze , musi być czymś zalewany w Chinach bo prędzej wiadereczko plastikowe zgnije niż on się zepsuje.

    Radzę też zwrócić uwagę jak kupuje w hiper super sklepach np słonecznik mak czy inne dobrodziejstwa z Chin, ostatnio widziałem żurawinę .
    I potem mówi się że lecznicze rośliny nie działają , a ja powiem wręcz szkodzą..., bo inspekcje w tym kraju nie przestrzegają tego by producenci pisali kraj pochodzenia produktu.

    Źródło: http://dobradieta.pl/forum/viewtopic.php?t=16401 

    1 października 2009

    prof. Marek Naruszewicz o otyłości u dzieci

    Otyłość wśród dzieci to coraz bardziej powszechny problem w Polsce. Problem nadwagi i otyłości dotyczy około 18% dzieci (dane z 2005 roku). Poniżej przedstawiam kilka rad profesora Marka Naruszewicza o tym, jak walczyć z otyłością.

    Uregulowany tryb życia
    Wg prof. Naruszewicza bardzo istotne jest aby posiłki były o określonych porach. Powinno być 5 posiłków w ciągu dnia, każdy mniej więcej co 3-4 godziny. Należy także zapewnić codziennie aktywność fizyczną. Na przykład pół godziny spaceru przed snem.

    Czego unikać
    Oczywiście jedzenia typu fast-food, słodyczy (maksymalnie raz w tygodniu), słodzonych napojów. Należy unikać także nadmiaru cukru i soli.

    Wg pana profesora nie należy podawać dzieciom leków obniżających apetyt.

    Co jeść
    Wg prof. Naruszewicza w nasza lodówce powinny być 3 półki oznaczone 3 różnymi kolorami:
    • warzywa i owoce -  z tej półki można brać produkty 5 razy dziennie
    • produkty mleczne, sery (nie żółte), produkty z ryb - z tej półki 2 razy dziennie
    • wędliny, smarowidła, żółty ser - 1 raz dziennie

    Gdy mamy do czynienia z tzw atakami głodu należy dziecku podawać owoce lub warzywa, aby "przetrwało" do zaplanowanego posiłku.
    Aby utrzymać harmonogram posiłków małym dzieciom należy podawać niesłodzone herbatki ziołowe.

    Profesor poleca także pieczywo typu wassa oraz graham.


    Obserwacja
    Wg prof. Naruszewicza, jeśli dziecko zaczyna podjadać i nie ma aktywności fizycznej to jest ono na najlepszej drodze do nadwagi. Dlatego ważna jest obserwacja. Bardzo często otyłość jest konsekwencją problemów jakie dziecko ma w szkole albo w rodzinie. Likwidacja tych problemów kończy problem otyłości.


    Babcia
    Moim zdaniem świetny sposób na babcię.

    "Babcia na ogól choruje na jakieś schorzenia. Trzeba zaapelować, ze jeśli babcia będzie przekarmiała dzieci, skarze ich na te same choroby. poza tym dla babci bardzo ważnym argumentem jest to, że otyły wnuk ciężko znajdzie partnera życiowego i będzie trudniej znaleźć dobrą pracę."


    Pełna treść rozmowy z prof. Mariem Naruszewiczem na Onet.pl

    29 września 2009

    Między młotem a kowadłem

    Życiowy impas to taka sytuacja, w której czujemy się źle i nie mamy pomysłu jak z tej sytuacji się wydostać. Nie widzimy wtedy żadnego sensownego wyjścia. Każdy pomysł na zmianę lub rozwiązanie sytuacji wydaje nam się beznadziejny. Co wtedy robić? Jak rozwiązać problem?

    Poniżej po krótce przedstawiam kilka zasad, które mogą pomóc w rozwiązaniu problemu. Szerzej temat jest opisany w artykule Przełamując fale... I życiowy impas na zenforest.

    Te zasady to:
    1. Unikanie pułapek przeszłości
    2. Zdobycie samozadowolenia
    3. Godzenie się na dostatek

    25 września 2009

    Rośliny jadalne w polskich lasach i polach

    Bardzo ciekawa strona, tutaj galeria jadalnych roślin, wiele rad dotyczących zbierania. Najważniejsze to:

    • Zakup dobrej książki o roślinach (jadalnych, leczniczych, użytkowych). Najlepsze książki zawierają szczegółowe opisy, fotografie i rysunki nawet 100 gatunków roślin. Fotografia lub rysunek są potrzebne do pobieżnego zidentyfikowania rośliny a opis do dokładnego. W opisie powinny być uwzględnione cechy szczególne dla danego gatunku, pozwalające go odróżnić od innych. Najlepsze książki zawierają również gotowe przepisy na przyrządzenie potraw (lekarstw) z roślin.
    • Pierwszą wycieczkę "rozpoznawczo-naukową" możesz odbyć na... trawnik. Z pewnością znajdzie się na nim kilka popularnych roślin jadalnych, na których możesz poćwiczyć posługiwanie się książkami.
    • Ogród botaniczny, to miejsce gdzie możesz znaleźć rośliny (jadalne i lecznicze) opatrzone tabliczkami i rozpoznane przez fachowców. Tobie tylko pozostanie zapoznanie się z nimi i ich cechami rozpoznawczymi.
    • Większym wyzwaniem są wycieczki do lasu lub na łąkę - tam musisz wypatrzyć roślinę (być może zapamiętaną z atlasu) i upewnić się że to właśnie ona.
    • Staraj się zapamiętać nie tylko wygląd rośliny, ale również jej zapach i smak. Ja sam np. odróżniam rdest ostrogorzki (pieprz wodny) od innych gatunków rdestu głównie po smaku. Znam jego wygląd i miejsca występowania, ale pewność daje mi dopiero charakterystyczny smak.
      Kiedy już rozpoznasz roślinę - zerwij ją i rozgnieć w palcach żeby poznać jej zapach. Jeśli jest jadalna poznaj jej smak. Jeśli masz wątpliwości co do jej jadalności - możesz przeprowadzić "próbę smakową".

    18 sierpnia 2009

    Paleodieta przepisy

    Zaczynam się coraz bardziej przekonywać do paleodiety. Wcześniej już umieściłem film o paleodiecie, więc polecam tym, którzy jeszcze nie oglądali.

    Jednym z pierwszych pytań, które zadają ludzie słysząc o paleodiecie, to co właściwie jeść, jeśli dieta "zakazuje" spożywania nabiału, pieczywa (ogólnie produktów zbożowych), roślin strączkowych, ziemniaków, pokarmów zawierających drożdże i słodyczy.
    Przede wszystkim nie rezygnuje się z mąki w ogóle. Używa się np mąki migdałowej (pewnie np. coś takiego). A to otwiera nam drogę do wielu potraw.

    Jak na razie wszystkie strony w języku angielskim (jeśli znasz jakieś strony polskojęzyczne w tym temacie, proszę o info/komentarz):
    * PaleoFood.com - duży zbiór przepisów, dodatkowo wiele informacji, np lista zakupów
    * blog this primal life - sporo przepisów, dodatkowo autorka zaczęła umieszczać filmy wideo, na których pokazuje jak robi potrawy. Próbowałem placków z kabaczków - naprawdę niezłe.
    * kolejny blog Caveman Food
    * i jeszcze ciekawa strona Food Renegade - nie jest to paleodieta, ale także autorka promuje raczej naturalne jedzenie, polecam

    Przeludnienie to mit

    Okazuje się, że proste dzielenie obala teorię o przeludnieniu Ziemii.
    Wg ONZ w 2010 roku na Ziemii będzie żyło około 6 908 688 000 ludzi. Stan Teksas ma powierzchnię lądową 678 907 km2.
    6 908 688 000 / 678 907 = 0.00098 km2 na osobę, czyli 98m2. Korzystając tylko z powierzchni stanu Teksas jesteśmy w stanie zapewnić każdej rodzinie na Ziemii działkę liczącą niespełna 400m2.

    Dokładne wyliczenia na http://www.wolframalpha.com/input/?i=678907+square+kilometers+%2F+(6908688000%2F4)



    W tych obliczeniach nie ma miejsca na drogi, chodniki, światła, kanalizację, telefony, szkoły, posterunki policji itd.., ale poza stanem Teksas pozostaje jeszcze ponad 148 milionów kilometrów kwadratowych lądów do zagospodarowania na naszej planecie.


    Podobne obliczenia dla mieszkańców Polski: http://www.wolframalpha.com/input/?i=311888+square+kilometers+%2F+(38141000+%2F4)