29 września 2009

Między młotem a kowadłem

Życiowy impas to taka sytuacja, w której czujemy się źle i nie mamy pomysłu jak z tej sytuacji się wydostać. Nie widzimy wtedy żadnego sensownego wyjścia. Każdy pomysł na zmianę lub rozwiązanie sytuacji wydaje nam się beznadziejny. Co wtedy robić? Jak rozwiązać problem?

Poniżej po krótce przedstawiam kilka zasad, które mogą pomóc w rozwiązaniu problemu. Szerzej temat jest opisany w artykule Przełamując fale... I życiowy impas na zenforest.

Te zasady to:
  1. Unikanie pułapek przeszłości
  2. Zdobycie samozadowolenia
  3. Godzenie się na dostatek

25 września 2009

Rośliny jadalne w polskich lasach i polach

Bardzo ciekawa strona, tutaj galeria jadalnych roślin, wiele rad dotyczących zbierania. Najważniejsze to:

  • Zakup dobrej książki o roślinach (jadalnych, leczniczych, użytkowych). Najlepsze książki zawierają szczegółowe opisy, fotografie i rysunki nawet 100 gatunków roślin. Fotografia lub rysunek są potrzebne do pobieżnego zidentyfikowania rośliny a opis do dokładnego. W opisie powinny być uwzględnione cechy szczególne dla danego gatunku, pozwalające go odróżnić od innych. Najlepsze książki zawierają również gotowe przepisy na przyrządzenie potraw (lekarstw) z roślin.
  • Pierwszą wycieczkę "rozpoznawczo-naukową" możesz odbyć na... trawnik. Z pewnością znajdzie się na nim kilka popularnych roślin jadalnych, na których możesz poćwiczyć posługiwanie się książkami.
  • Ogród botaniczny, to miejsce gdzie możesz znaleźć rośliny (jadalne i lecznicze) opatrzone tabliczkami i rozpoznane przez fachowców. Tobie tylko pozostanie zapoznanie się z nimi i ich cechami rozpoznawczymi.
  • Większym wyzwaniem są wycieczki do lasu lub na łąkę - tam musisz wypatrzyć roślinę (być może zapamiętaną z atlasu) i upewnić się że to właśnie ona.
  • Staraj się zapamiętać nie tylko wygląd rośliny, ale również jej zapach i smak. Ja sam np. odróżniam rdest ostrogorzki (pieprz wodny) od innych gatunków rdestu głównie po smaku. Znam jego wygląd i miejsca występowania, ale pewność daje mi dopiero charakterystyczny smak.
    Kiedy już rozpoznasz roślinę - zerwij ją i rozgnieć w palcach żeby poznać jej zapach. Jeśli jest jadalna poznaj jej smak. Jeśli masz wątpliwości co do jej jadalności - możesz przeprowadzić "próbę smakową".

18 sierpnia 2009

Paleodieta przepisy

Zaczynam się coraz bardziej przekonywać do paleodiety. Wcześniej już umieściłem film o paleodiecie, więc polecam tym, którzy jeszcze nie oglądali.

Jednym z pierwszych pytań, które zadają ludzie słysząc o paleodiecie, to co właściwie jeść, jeśli dieta "zakazuje" spożywania nabiału, pieczywa (ogólnie produktów zbożowych), roślin strączkowych, ziemniaków, pokarmów zawierających drożdże i słodyczy.
Przede wszystkim nie rezygnuje się z mąki w ogóle. Używa się np mąki migdałowej (pewnie np. coś takiego). A to otwiera nam drogę do wielu potraw.

Jak na razie wszystkie strony w języku angielskim (jeśli znasz jakieś strony polskojęzyczne w tym temacie, proszę o info/komentarz):
* PaleoFood.com - duży zbiór przepisów, dodatkowo wiele informacji, np lista zakupów
* blog this primal life - sporo przepisów, dodatkowo autorka zaczęła umieszczać filmy wideo, na których pokazuje jak robi potrawy. Próbowałem placków z kabaczków - naprawdę niezłe.
* kolejny blog Caveman Food
* i jeszcze ciekawa strona Food Renegade - nie jest to paleodieta, ale także autorka promuje raczej naturalne jedzenie, polecam

Przeludnienie to mit

Okazuje się, że proste dzielenie obala teorię o przeludnieniu Ziemii.
Wg ONZ w 2010 roku na Ziemii będzie żyło około 6 908 688 000 ludzi. Stan Teksas ma powierzchnię lądową 678 907 km2.
6 908 688 000 / 678 907 = 0.00098 km2 na osobę, czyli 98m2. Korzystając tylko z powierzchni stanu Teksas jesteśmy w stanie zapewnić każdej rodzinie na Ziemii działkę liczącą niespełna 400m2.

Dokładne wyliczenia na http://www.wolframalpha.com/input/?i=678907+square+kilometers+%2F+(6908688000%2F4)



W tych obliczeniach nie ma miejsca na drogi, chodniki, światła, kanalizację, telefony, szkoły, posterunki policji itd.., ale poza stanem Teksas pozostaje jeszcze ponad 148 milionów kilometrów kwadratowych lądów do zagospodarowania na naszej planecie.


Podobne obliczenia dla mieszkańców Polski: http://www.wolframalpha.com/input/?i=311888+square+kilometers+%2F+(38141000+%2F4)

5 sierpnia 2009

Francuzka zapisała w spadku fortunę swojej wsi

Miło coś takiego się czyta, pomimo smutku z powodu śmierci człowieka.

Fortunę zapisała w spadku swojej wsi mieszkanka Beaumont w zachodniej Francji. 1,8 tys. mieszkańców cieszy się z nieoczekiwanego "złotego deszczu" - donosi w środę "Le Parisien".

Owa pani zmarła w styczniu w wieku 100 lat. Swej wsi zapisała cały majątek, wart 620 tysięcy euro. Miejscowe władze poinformowały o tym dopiero teraz, kiedy wyjaśnione zostały wszelkie kwestie prawne.

Spadek sfinansuje w Beaumont budowę biblioteki, żłobka i sali bankietowej. Ponadto mieszkańcom obniżony zostanie lokalny podatek.


http://biznes.onet.pl/francuzka-zapisala-w-spadku-fortune-swojej-wsi,18491,3026006,1,news-detal

31 lipca 2009

(Glutaminian sodu) Co zamiast kostek rosołowych?

Tego, że kostki rosołowe i inne ulepszacze smaku do zup i sosów typu Vegeta, Kucharek, Ziarenka Smaku nie powinny zbyt często pojawiać się w naszej diecie nikomu chyba nie trzeba mówić. Większość tego typu produktów zawiera glutaminian sodu.
Opis glutaminianu sodu z Infobota:
E621: glutaminian sodu; syndrom "restauracji chińskiej" (bóle głowy, ucisk w skroniach, sztywność karku); stosowanie w żywności dla dzieci i niemowląt zakazane; należy unikać


Choć niektóre źródła podają, że glutaminian szkodzi tylko osobom uczulonym (link) warto przynajmniej dowiedzieć w jaki sposób można zastąpić ten związek w swojej diecie.

Ja osobiście problem z glutaminianem widzę taki, że bardzo łatwo się do niego przyzwyczajamy i potem praktycznie każda potrawa bez glutaminianu jest dla nas bez smaku. Niezależnie czy glutaminian bardzo szkodzi czy jest bezpieczny w niewielkich ilościach po co zabijać naturalny smak na rzecz glutaminianu? Sam to przechodziłem, początkowo wszystko wydaje się za mało słone, bez smaku, okropne. Po 2 tygodniach jest już ok.

Na różnych forach:
1) Można znaleźć kostki rosołowe bez dodatku glutaminianu. Pewnie na przykład coś takiego.
2) Można samemu przygotowywać wywar z mięsa oraz warzyw i go zamrozić, choć lepiej byłoby zawsze przygotowywać świeży świezy... (warto pamiętać, że do mrożenia używamy worków do mrożenia!)
Bulion można także przygotować bez mięsa, z marchwii, pora, selera, liści
laurowych, i mocno zesmażonej cebuli.
3) Dodawanie suszonych i świeżych ziół (wyjątkowo skuteczny jest lubczyk)
4) Suszone warzywa
5) Płatki drożdzowe
6) Sól, pieprz
7) czosnek, cebula

25 lipca 2009

Było sobie życie

Było sobie życie - kultowy niegdyś film o człowieku. Rodzicom dzieci, które nie przepadają za myciem zębów polecam pokazanie odcinka o jamie ustnej.

Wszystkie (chyba) odcinki dostępne do obejrzenia w polskiej wersji na stronie filmy dokumentalne.

Na filmwebie znalazłem kilka komentarzy do filmu:


Kocham to. Po prostu uwielbiam. Nie dość, że jest to szalenie interesujące, to strasznie dużo wynosi się z takiego filmu.
Dokładnie. Nie pokemony a było sobie życie! :)

Pomogło mi w maturze:-)))
Naprawdę świetny pomysł na serial dla dzieci...dzieki temu ze oglądałem go jako mały chłopiec było mi duzo łatwiej przyswoić sobie niektóre informacje z biologii.